niedziela, 16 sierpnia 2020

Literatura faktu, reportaże i biografia - Odsiecz książkowa #2


Ostatnio zarzuciłam wam kilkoma pozycjami, które wyszły spod pióra polskich autorów, zaś dziś przychodzę z odsieczą w postaci reportaży (i biografii i książek ze swego rodzaju ciekawostkami?)! Ponownie 6 tytułów i 6 krótkich opinii, którymi albo was zachęcę do lektury, albo sprowadzę was na ziemię.


Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura – Kai Strittmatter


Autor serwuje tutaj przerażającą wizję współczesnej chińskiej rzeczywistości, o której nie mówi się na pierwszych stronach gazet i większość nie jest nawet świadoma, jak działa ustrój państwa środka. Praktycznie wszystkie aspekty życia chińskich obywatel są znane rządowi. By utrzymać ten stan rzeczy, a nawet dojść do jeszcze większej perfekcji w inwigilacji, partia tworzy nowe zabawki technologiczne – oficjalnie, by ułatwić codzienne życie swoich obywateli, a w praktyce, by zbierać coraz więcej danych na ich temat. A Chińczycy się z tego cieszą, bo proste rzeczy stają się jeszcze prostsze i zabierają jeszcze mniej czasu. Nic nie poddają krytyce!

Znajdziemy tutaj świetne przykłady na prowadzoną inwigilację. Wiecie, że powstał film (swoją drogą wielokrotnie nagradzany), który w całości został sklejony z materiałów pochodzących z miejskiego monitoringu? Twórcy obrali sobie na cel pewną parę i skrupulatnie śledzili każdy jej krok przez ulicę miasta, co pozwoliło na pokazanie pełnej historii, z fabułą! Okazuje się też, że zwykłe i niepozorne wypożyczalnie rowerów są bardzo dobrym źródłem do zbierania danych, co do tras, jakimi poruszają się mieszkańcy… A to można później wykorzystać w swoich celach.

I tu się kończą plusy. Przykłady są świetne i całe to zgłębianie tajemnic chińskiego ustroju, jest świetnie ukazane w bardzo zrozumiały sposób, jednak mam wrażenie, że autor dochodzi do tych wszystkich faktów strasznie naokoło, a niektóre wręcz nadinterpretuje, zamiast je po prostu przedstawić i pozostawić do własnej oceny, bo w większości przypadków wydźwięk jest jasny i nie trzeba poszerzać go o zbędny komentarz. Dlatego pomimo świetnego ukazania tematu chińskich sposobów na utrzymywanie obywateli w ryzach, Chiny 5.0 ogromnie tracą na zbyt dużym laniu wody i przedstawianiu zbyt wielu teorii spiskowych, które momentami dochodzą do rangi abstrakcji.


Nieautoryzowana biografia – Kuba Wojewódzki


Ta książka jest tak potrzebna, że aż wcale. Ale! Autor jest doskonale tego świadomy i nawet nie próbuje udawać, że pisze wielkie dzieło sztuki, a jego życie zasługuje na naszą uwagę. Znajdziemy tu chaos i liczne historyjki z dzieciństwa przeplatane dramami ze świata celebrytów, a to wszystko w towarzystwie dużej liczby kobiet i samochodów.

Humor jest przedni, riposty tak samo cięte jak zawsze, a do tego wersja audio jest czytana przez samego Wojewódzkiego, co już w ogóle daje prawie takie samo wrażenie, jakbyśmy oglądali jego program w telewizji we wtorek wieczorem.

Jeśli Wojewódzkiego lubicie, podoba się wam jego styl bycia i podzielacie jego poczucie humoru, to ta książka na pewno przypadnie wam do gustu, bo to kwintesencja jego osoby zawarta na niecałych pięciuset stronach. Jednak jeśli Wojewódzki działa wam na nerwy i gdy tylko przypadkiem traficie na jego program, to w popłochu szukacie pilota, by zmienić kanał, to Nieautoryzowaną biografię omijajcie szerokim łukiem.

Ogólnie mnie się bardzo podobało! Biografia przedstawiona w fajny, niekonwencjonalny sposób, gdzie Wojewódzki w pewien sposób sam interpretuje swoje życie i staje się jego największym krytykiem, co ma swój urok. Można się pośmiać, może coś do człowieka dotrzeć, a przy okazji można dowiedzieć się czegoś ciekawego o naszym polskim show biznesie.

Ah, no i koniecznie polecam słuchać w wersji audio!


Statystycznie rzecz biorąc – Janina Bąk


To miała być zabawna książka na temat statystyki, odnosząca się do porównania, ile trzeba zjeść czekolady, by otrzymać nagrodę Nobla, a… całość można podsumować jednym słowem – nuda.

Czyli w skrócie: dostaliśmy książkę o statystyce, gdzie jest stosunkowo mało fragmentów o statystyce, za to cała gama różnych anegdotek autorki na temat swojego życia prywatnego, śmiesznych sytuacji z mężem, pracy na uniwersytecie, studentów, mieszkania w Irlandii… i mogłabym tak dalej wymieniać.

Mało statystyki w książce o statystyce! Chciałam dowiedzieć się w przystępny sposób, jak działa ta niewdzięczna dziedzina (bo dla mnie to taka sama nauka jak wróżenie z fusów), ale po skończonej lekturze moje zdanie na ten temat się nie zmienia. Nie dowiedziałam się niczego, czego nie wiedziałabym wcześniej. Autorka nie odkryła przede mną fenomenu swojej pasji do tego obszaru matematyki, za to skutecznie zraziła mnie do swojej osoby i bardzo rozwiniętej umiejętności zmieniania tematu, lania wody i pisania o swoim prywatnym życiu, a to raczej czytelników mało interesuje.


Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości – Magda Mieśnik, Piotr Mieśnik


To była ciekawa lektura, na pewno. Ale bynajmniej nie pod kątem odkrywczego przedstawienia tematu, a bardziej trochę przesadzonego sposobu opisywania wszystkich wydarzeń. Trzeba jednak przyznać, że autorzy podeszli do tego z powagą i w bardzo rzetelny sposób podjęli się zgłębić tajemnice prostytucji. Postawiono na fakty, wszelkich informacji dowiadywali się u źródeł, a sami nie roztaczali interpretacji i nikogo nie oceniali – co daje trochę chłodniejszy pogląd.

Mamy tu do czynienia z przerażającymi wizjami, wszelkie tajniki zawodu prostytutki, ich codzienna rzeczywistość, a także przyczyny, dla których dziewczyny zdecydowały się na takie życie lub dlaczego i  w jaki sposób zostały do tego zmuszone. Nie wiedziałam, że można podejść do tego tematu od tylu różnych stron, że w środku tej „społeczności” istnieje tak ogromne zróżnicowanie. Autorzy na pewno w tej kwestii wyczerpali  wątek. Jednak jeśli o inne aspekty chodzi, to raczej nie znalazłam tutaj nic odkrywczego. Większości rzeczy byłam świadoma, wiedziałam, jak dochodzi do werbowania dziewczyn do zawodu i jak działają ich „cenniki”. Za to ciekawym jest przedstawienie spraw sądowych, które w niektórych przypadkach miały miejsce, a gdzie zaangażowanym w ciekawy sposób udawało się uciec od odpowiedzialności.

Jednak największym minusem jest dla mnie trochę zbyt przesadzony sposób opisywania niektórych wydarzeń. Postawiono na dokładne i literackie relacje z odbywanych spotkań erotycznych, które zupełnie nie pasują mi do kategorii, jaką jest reportaż. Niby czytasz książkę o rzeczywistych wydarzeniach, a co chwilę trafiasz na opis prawie jak wyjęty z Pięćdziesięciu twarzy Greya.

Gdyby nie te opisy, o których wyżej wspominałam, mielibyśmy naprawdę świetny, lekki reportaż o sekretach prostytucji, a tak to dostaliśmy erotyk oparty na faktach – że tak z grubej rury podsumuję.


Przyjaciele. Ten o najlepszym serialu na świecie – Kelsey Miller


Przyjaciół
uwielbiam! Może nie jest to co prawda miłość do grobowej deski, ale naprawdę bardzo lubię ten serial, kocham wszelkie memy i śmieszne filmiki z ich udziałem, a gdy trafiam na losowe odcinki w telewizji, to zawsze zatrzymuję na nich oko. Dlatego też skusiłam się na książkę, która miała być zbiorem ciekawostek o tym serialu, kompendium wiedzy na jego temat i pokazaniem całego procesu od kulis. I to właśnie dostałam.

Autorka podeszła do tematu z wielką pasją i zaangażowaniem, ale, co najważniejsze, zrobiła rzetelny research, bardzo szczegółowo zbadała wszystkie aspekty, które poruszała, a wszystko zostało podparte różnorakimi źródłami, więc jeśli o zgodność książki z rzeczywistością, to nie ma co tutaj się nawet zastanawiać. Śledzimy losy powstawania serialu począwszy od samych pomysłodawców i twórców, od tego, jak walczyli o swoją produkcję, by w ogóle doszło do jej realizacji, o karkołomne poszukiwania aktorów do obsadzenia poszczególnych ról, o ogólny odbiór przez publiczność czy tajniki stojące za niektórymi wątkami.

Także jeśli Przyjaciół lubicie i chcecie dowiedzieć się na ich temat czegoś więcej, to trafiliście pod dobry adres! Z tej książki dowiecie się, czemu tak naprawdę to Monica i Chandler zostali parą, czemu Ross i Rachel tak długo bawili się w kotka i myszkę, czemu Pheobe zaszła w ciążę i dlaczego zdecydowano się wprowadzić jej siostrę bliźniaczkę.

Jednak ostrzegam! Lektura tej książki jest dość mozolna, bo, o matulu, autorka naprawdę serwuje dużo szczegółów i niekoniecznie wszystkie nas interesują – porusza tutaj wszelkiego rodzaju kulturowe okoliczności w latach 90. i odnosi się do amerykańskiej telewizji w tamtych czasach, czego większość z nas pewnie nie kojarzy i nawet nie planuje się tym interesować. Jednak szczegóły na temat Przyjaciół dalej są na pierwszym planie i z ich powodów warto po tę pozycję sięgnąć.


Pilot ci tego nie powie – Patrick Smith


Zdecydowanie najmocniejsza pozycja z całej szóstki, o której dzisiaj piszę, bo, jak to mówią, najlepsze trzeba zostawić na koniec. Pilot ci tego nie powie to cudowna książka napisana przez doświadczonego amerykańskiego pilota, który swoje już w życiu wylatał. Patrick Smith opowiada, jak potoczyło się jego życie, że obrał taką a nie inną ścieżkę kariery, jak lata się samolotami komercyjnymi, a jak tymi cargo. Do tego porównuje rzeczywistość widzianą z perspektywy kabiny pilota z tą doświadczaną przez zwykłego pasażera!

Mamy tutaj cały ogrom ciekawostek o lotnictwie i mnóstwo odpowiedzi na pytania, które każdy z nas ma gdzieś w głowie, gdy myśli o lataniu, a które wstydził się zadać lub nikt wcześniej nie był w stanie na nie odpowiedzieć. Pełno tu kwestii technicznych, co jak działa i jak to wpływa na zwykłego klienta linii lotniczych, mamy też porównanie różnych modeli samolotów na przestrzeni lat, różne absurdy i niedomagania lotnisk oraz przewoźników, a to wszystko okiem człowieka, który wie, co mówi, umie wszystko ładnie wytłumaczyć, a dodatkowo robi to w pełny humoru sposób!

Mega ogromne kompendium wiedzy i jestem wprost przekonana, że usatysfakcjonuje ono każdego, kto chociaż trochę interesuje się lataniem albo chciałby zacząć poznawać tajniki podniebnych podróży. Smith wyjaśnia kwestie banalne, ale także porusza tematy, które mnie samej do głowy by nie przyszły, a których tajniki naprawdę chciałam poznać! Chociaż na moją psychikę nie za dobrze podziałał fragment o najniebezpieczniejszych fazach lotu i wyjaśnienia wszystkich rzeczy, które podczas ich wykonywania mogą pójść nie tak… I że w sumie cała kontrola bezpieczeństwa na lotnisku tak naprawdę nie ma sensu, bo terroryści z reguły posiadają dwie bronie potężniejsze od bomby czy pistoletu – umiejętność blefowania i determinację.

Polecam gorąco, bo to nie dość, że wartościowa lektura, to jeszcze pełna wiedzy i humoru. Można później zabłysnąć i strzelać ciekawostkami jak asami z rękawa!

Ah, no i jeszcze jedno! Tutaj zachęcam gorąco do zapoznania się z Pilot ci tego nie powie w wersji audio. Lektor jest nieziemski, a połączenie go ze stylem, w jakim książka została napisana brzmi trochę tak, jakby Smith siedział w fotelu po drugiej stronie pokoju i opowiadał o swoich doświadczeniach.


I to by było na tyle, jeśli o tę odsłonę odsieczy książkowej chodzi! Mam nadzieję, że udało mi się was zachęcić do sięgnięcia po któreś z tych książek (Nieautoryzowana biografia oraz Pilot ci tego nie powie koniecznie w audiobookach, podkreślam!).

Koniecznie dajcie znać, czy czytaliście coś z mojej szóstki, czy planujecie, czy w ogóle nie kręcą was takie tematy. No i polećcie mi w komentarzach inne książki z tego gatunku, bo chyba wkręciłam się w reportaże!


FacebookInstagramGoodreadsTwitterGoogle+LubimyCzytać



7 komentarzy:

  1. Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości planuję przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjaciele mam i nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać :D

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Niczego z tego nie czytałam i jakoś też mnie do nich nie ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, chyba jesteś pierwszą osobą, którą widzę, aby negatywnie oceniała książkę Janiny. Ja mimo wszystko jestem jej bardzo ciekawa, bo jako - nazwijmy to - influencera bardzo ją cenię. Mam nadzieję, że mi spodoba się nieco bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz się na nią natknęłam, nie wiedziałam, że prowadzi oprócz tego jakąś internetową działalność! No ale dla mnie ta książka to niewypał, za dużo osobistych wtrąceń, które nijak nie mają się do tematu ;/

      Usuń

Każdy komentarz wskrzesza jednego jednorożca :D
Odwiedzam blogi wszystkich, którzy zostawili komentarz pod ostatnim postem ;)