niedziela, 14 lutego 2021

Najlepsze i najgorsze książki - 2020 rok

Ja wiem, że mamy już połowę lutego i na podsumowanie zeszłego roku to odrobinkę za późno, ale ostatnie miesiące są tak dziwne, że nawet nie zamierzam się tym przejmować, a o najlepszych i najgorszych książkach 2020 muszę wam opowiedzieć!

Całościowo w 2020 roku udało mi się przeczytać 87 tytułów i to spośród nich będę wybierać te najlepsze i najgorsze. Krótkie podsumowanie już pewnie mogliście zobaczyć na moim Instagramie, ale tam nie zawarłam wyjaśnień – tutaj dokładnie uzasadnię, co, jak i dlaczego.

To może zacznę od tej pozytywnej strony zestawienia. I od razu przypomnę, że biorę pod uwagę książki, które w 2020 roku przeczytałam, a niekoniecznie wtedy wyszły. Również nie bawiłam się w przyznawanie żadnych konkretnych miejsc na podium – wszystkie skradły moje serce równo i do tego każda z nich pochodzi z innego gatunku.

 Na sam koniec grudnia udało mi się w końcu skończyć Światu nie mamy czego zazdrościć – świetny reportaż o Korei Północnej, w którym autorka zbiera historie zwyczajnych obywateli, rozmawia z nimi i przekazuje nam historie ich życia, codzienności i problemów, z jakimi musieli się mierzyć. Fenomenalnie zostało to przedstawione i napisane, każda historia jest inna, a bohaterzy są bardzo żywymi postaciami. Całość swoją konstrukcją przypomina może trochę nawet powieść z wieloma wątkami. Także jeśli tylko lubicie czytać reportaże lub interesuje was Korea Północna, to jest to tytuł obowiązkowy do przeczytania!

Do Diaboliki zbierałam się bardzo długo. Ta książka leżała na mojej półce praktycznie od dnia swojej premiery, a ja niewzruszona nawet nie patrzyłam w jej stronę. W końcu w tym roku nadszedł jej czas i… ogromnie żałuję, że nie przeczytałam jej wcześniej, bo jest genialna. Mamy tu do czynienia z młodzieżowym science fiction i ze światem w odległej przyszłości. Ludzie dawno podbili kosmos, skolonizowali wiele nowych planet i wyhodowali diaboliki – humanoidalne istoty obdarzone ogromną siłą, pozbawione emocji i stworzone po to, by chronić swojego pana. I, o matulu, mamy tutaj cały czas pędzącą akcję! Nie ma strony na której by się coś nie działo, jest pełno zwrotów akcji, a każdy rozdział jest pełny zagrożeń. Do tego główna bohaterka jest silna, niezależna i bardzo rzeczowa… ale nie tylko ona! Wszyscy bohaterowie są przemyślani i świetnie napisani, a fabuła jest bajeczna. Nic, tylko iść czytać!

Przeczytałam również trzeci tom cyklu Szamanki od umarlaków czyli Fałszywego pieśniarza i ponownie jestem zachwycona – czy może nawet więcej niż zachwycona! Bo w pierwszych dwóch częściach byłam zakochana, za to trzecia skradła moje serce o wiele bardziej i… nieśmiało mogę się pokusić o stwierdzenie, że to najlepsza książka o przygodach Idy. Bardzo się cieszę, że autorka jednak postanowiła kontynuować tę historię, bo zdecydowanie było warto. Cała fabuła jest świetna, ale to zakończenie mnie kupiło. Z jednej strony cudowne, piękne i idealne, a z drugiej nie ma opcji, by nie uronić łezki. Także jeśli nie wiecie, o czym jest cała seria, to najwyższy czas to sprawdzić, bo to polska fantastyka w najlepszej odsłonie!

Nie może też zabraknąć tutaj Midnight Sun czyli książki, na którą czekałam od ponad 10 lat i na której pojawienie się porzuciłam już nadzieję dawno temu. W końcu ukazał się Zmierzch z perspektywy Edwarda! Mamy tutaj grubo ponad 700 stron spojrzenia Edwarda na doskonale znaną nam historię. Książka jest sporą cegłą, ale nic dziwnego – w końcu Edward nie śpi, a czas wypełnia sobie rozmyślaniami. Umieszczam tutaj tę powieść nie tylko z sentymentu, ale i tak po prostu, bo mnie sobą oczarowała i była dokładnie taka, jaką ją sobie wymarzyłam!

No i mój absolutny numer jeden ubiegłego roku to Normalni ludzie. Na początku byłam zdania, że ta książka była dziwna. Rozchodzi się tu o to, że ona ma pieniądze, on nie. Ona jest stanowcza i nie ma przyjaciół, a on obraca się wśród wielu znajomych. I z jakiegoś powodu wplątują się w romans, o którym nikt nie może wiedzieć, Zwykli ludzie i zwykli licealiści, których historię śledzimy na przestrzeni kolejnych lat. To zdecydowanie książka z tego typu, który podczas lektury wcale nie wydaje się być czymś niezwykłym. Była bardzo dziwna, momentami nudna i zastanawiałam się, po co tak naprawdę powstała, bo nie potrafiłam tego zrozumieć. Dopiero po przeczytaniu całości można spojrzeć na nią pod zupełnie innym kątem i dostrzec, o co tak naprawdę w niej chodzi. Specyficzna powieść, ale bardzo do mnie trafiła i oto mamy efekt.

Na uwagę zasługuje też Pilot ci tego nie powie – książka napisana przez pilota i wypełniona całym mnóstwem ciekawostek o lotnictwie, a także odpowiedziami na pytania, które zawsze mieliśmy z tyłu głowy. Dużo kwestii technicznych, ale także takich życiowych. Do tego autor pokazuje różne śmieszne absurdy i niedomagania tego przemysłu. Świetne kompendium wiedzy idealne dla tych, którzy interesują się lataniem.

Również urzekła mnie powieść Zaraz będzie po wszystkim – poważna i zdecydowanie niezabawna historia o samotności, umiejscowiona w domu starców i opowiadająca losy różnych bohaterów, którzy z jakichś powodów się tam znaleźli. Pani Jadwiga jest pensjonariuszką i nie chce pogodzić się ze swoim wiekiem, a także ograniczeniami, które na nią nałożył. Musi zmagać się z upokorzeniami i wstydem, które w domu starców ją spotykają. Do tego mamy pewnego wolontariusza, który przychodzi od czasu do czasu okazać swoją pomoc, a także pielęgniarkę – perspektywy osób, które cierpienie starszych widzą z innej strony. Piękna i smutna książka o starości, dająca do myślenia i przerażająca, bo niestety jest bardzo prawdziwa.

A żeby tak smutno nie skończyć to jeszcze zakochałam się w Nieautoryzowanej autobiografii Kuby Wojewódzkiego. Świetnie napisana autobiografia, pełna śmiechu i świetnych żartów, ale i tajemnic z życia dziennikarza. Polecam serdecznie słuchać audiobooka, bo Wojewódzki sam go czyta i przypomina to trochę oglądanie jego programu – tylko że tym razem to on sam z siebie się wyśmiewa.

Płynnie przechodząc do książek najgorszych – tutaj mam ich tylko 5 i na całe szczęście.

Chyba nikogo nie zdziwi, że trzeci tom After trafił do tego zestawienia. Zwykłe marnowanie papieru i bezsensowna historia, która powinna się rozpocząć i zakończyć na pierwszej części. Idiotyczne kłótnie bohaterów, robienie dram o nic i koszmarny styl autorki. Aż sama się sobie dziwię, że dalej to czytam.

Również bez zaskoczeń – 365 dni. Koszmarna powieść, która trafiła tu przez równie koszmarny styl pisania. Fabuła jest kiepska, ale powiedzmy, że jak się zmruży oczy, to da się przeżyć. Ale Lipińska za pisanie to się brać nie powinna, a do tego książka wygląda tak, jakby nikt jej z redaktorów nie sprawdził.

Kolejna powieść, która się tu znalazła ze względu na kiepski warsztat autorki to pierwszy tom Gordiana. Fabuły zupełnie nie pamiętam, ale sposób pisania do dziś wywołuje we mnie koszmary. Krótkie i niepoprawnie sformułowane zdania, dziury fabularne i częste zapominanie, by wyjaśnić czytelnikowi potrzebne fakty to tylko część wad, które tutaj znajdziecie. Zdecydowanie odradzam.

No i… Tatuażysta z Auschwitz. Miała być fabularyzowana historia człowieka, który w Auschwitz był tatuażystą, a wyszedł sielankowy romans i romantyzowanie największego obozu zagłady w dziejach ludzkości. Poprawność historyczna jest zerowa, a całość naprawdę przypomina jakiegoś taniego harlekina. Autorka potraktowała temat bez żadnej powagi, pokazując pobyt w obozie jak wakacje w sanatorium. Nie podoba mi się takie przedstawienie obozowej rzeczywistości i moim zdaniem nie szanuje to osób, które przeżyły tam piekło. Trzy razy nie.

I moim numerem jeden na liście najgorszych książek, jakie przeczytałam w ubiegłym roku to seria o pani Zofii Wilkońskiej pod postacią Kółko się pani urwało oraz Komórki się pani pomyliły. Patologiczny sposób wyśmiewania się z samotności i niedomagania starszych ludzi. Żarty na poziomie parteru, gdzie autor opiera całą fabułę na tym, że główna bohaterka nie jest w stanie utrzymać się ze swojej emerytury więc wybiera chęć zapłaty czynszu za mieszkanie więc jedzenie dojada po obcych ludziach w restauracjach, a biletów autobusowych szuka w koszu na śmieci. Do tego sama główna bohaterka jest najbardziej irytującą postacią o jakiej kiedykolwiek czytałam. W tych książkach nie ma nic zabawnego – a przynajmniej ja nie umiem się śmiać z czyjegoś nieszczęścia.

 

Jeśli jesteście ciekawi moich dłuższych opinii o którejś z tych książek to odsyłam do osobnych postów!



 

No i to tyle jeśli chodzi o moje książkowe podsumowanie 2020 roku! Koniecznie dajcie znać, czy się ze mną zgadzacie, czy czytaliście któryś z tych tytułów i czy może macie w planach któryś nadrobić! 



FacebookInstagramGoodreadsTwitterGoogle+LubimyCzytać



13 komentarzy:

  1. Absolutnie nie dziwię się, że trzeci tom After jest jedną z najgorszych książek. Podziwiam, że udało Ci się aż tyle wytrwać! Ja po pierwszym się poddałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co więcej: mam w planach czytać czwarty! Nie wiem, co mi się dzieje, ale dobrą zabawę sprawia mi hejtowanie tej książki XD

      Usuń
  2. After to trochę jak Riverdale - tkwisz przy tym, choć nie wiesz, czemu... Przy najgorszych książkach - absolutnie żadna w tym zestawieniu mnie nie dziwi :). Co do najlepszych to widzę kilka tytułów, którymi muszę się zainteresować, jak Diabolika czy Normalni Ludzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie i After i Riverdale są tak beznadziejne i niedorzeczne, ale jednocześnie przyciągające XD
      To Diabolikę i Normalnych przeczytaj koniecznie, bo są super!

      Usuń
  3. Świetny wynik czytelniczy :) Z najlepszych znam "Szamankę" i bardzo lubię, najgorszych na szczęście nie czytałam. Choć widziałam film "365 dni" i chcę o nim jak najszybciej zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pomyśl, że film 365 był całkiem spoko w porównaniu do książki XD

      Usuń
  4. Gratuluję wyniku czytelniczego. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Tatuażysta z Auschwitz był dramatyczny, jedna z najgorszych książek jakie przeczytałam - zapowiadała się świetnie, więc tym bardziej jestem nia rozczarowana.. :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uwielbiam "Szamankę od umarlaków"! Genialna seria, ma cudowny klimat <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze mam problem z wybraniem najlepszych książek ^^'

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj ja dopiero dzisiaj skończyłam pisać moje podsumowanie perełek, więc nawet nie jesteś ostatnia! :D
    Światu nie mamy czego zazdrościć mam w planach i Ty pewnie dobrze o tym wiesz, ale Normalnych ludzi nie miałam, a teraz już mam!
    Co do Szamanki, to niestety od trzeciego tomu spodziewałam się czegoś więcej, więc pozostało rozczarowanie. :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz wskrzesza jednego jednorożca :D
Odwiedzam blogi wszystkich, którzy zostawili komentarz pod ostatnim postem ;)