niedziela, 19 kwietnia 2020

100 koreańskich dram, które chcę obejrzeć


Dwa lata temu robiłam listę 55 dram, które chcę obejrzeć, bo wtedy znajdowałam się na samym początku mojej dramowej przygody i trochę bałam się porwać na pełną setkę. Z tamtej puli nie obejrzałam za dużo, ale to tylko jeden z wielu błędów, jakie wtedy popełniłam.

Tym razem postawiłam na zrobienie dobrego researchu – poniżej znajdziecie listę z wyłącznie koreańskimi pozycjami. Jeśli coś pojawi się innego, to krzyczcie w komentarzach, bo prawdopodobnie umknęło to mojej uwadze. Postarałam się też, aby plakaty były angielskie, przez co zdecydowanie łatwiej jest się w tym połapać i ogarnąć, co to za drama, bez znajomości hangula i oryginalnych tytułów.

Niektóre pozycje pożyczyłam z poprzedniej listy, ale nie jest ich tak dużo. Tutaj zawarłam moje dramowe zaległości, produkcje, które wyszły w ostatnich miesiącach, a także zupełne nowości, których premiera dopiero jest zapowiedziana. W jednym przypadku nie ma jeszcze oficjalnego plakatu, stąd czarna plama i biały tytuł, z braku lepszych grafik.

Tyle, jeśli chodzi o moje słowo wstępu! Teraz mogę was zaprosić niżej do oglądania plakatów. Całość jest w kolejności alfabetycznej! A przynajmniej zdecydowana większość.






















Mam nadzieję, że tym razem pójdzie mi lepiej niż ostatnim razem. I to postanowienie ma też podstawy do realizacji, bo o wiele bardziej przyłożyłam się do stworzenia tej listy niż ostatnio.

Jeśli widzieliście coś z moich typów, to konieczne piszcie w komentarzach, czy warto się za to zabierać wcześniej czy później i czy wam się podobało!

Liczę też nieśmiało, że moja setka zainspiruje was do oglądania i nawet najstarsi dramowi wyjadacze znajdą tu coś, czego jeszcze nie widzieli! A ci, którzy jeszcze nie mieli do czynienia z koreańskimi serialami, postanowią spróbować! 



 Facebook Instagram Goodreads Twitter Google+ LubimyCzytać



55 komentarzy:

  1. Nie przepadam za koreańskimi produkcjami, nie widziałam żadnej z listy. Możesz polecić jakąś jedną konkretną na start?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam OH MY VENUS jest koreańska i fajna albo HEALER albo KILL ME HEEL ME...

      Usuń
    2. Goblin! To była moja pierwsza drama i do teraz nic jej jeszcze nie przebiło.
      Ale polecam też Strong Woman Do Bong Soon, realizm z elementami fantastyki i świetnym humorem.
      Crash Landing on You też jest świetne, takie trochę mało wschodnie, więc na początek też będzie idealnie.
      No i Memories of the Alhambra, część akcji dzieje się w Hiszpanii więc też na start będzie super :D

      Usuń
  2. Z całej tej puli kojarzę tylko Kingdom, ale nie podobało mi się. Widzę tu jednak parę fajnych plakatów, które mogłyby mnie zainteresować (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam Beauty inside i to jedna z nielicznych, których chyba nie dokończyłam XD Ale jakoś główny bohater mnie irytował (z tego co pamiętam!). Chocolate polecam z całego serduszka! Crash Landing on You już prawie, prawie skończyłam i jeny, wciąga! Healer podobno również jest dobry; I'm not a robot wspominam miło, ale nie pamiętam już szczegółów; My Holo Love widziałam całkiem niedawno, daje do myślenia; Something in the Rain mnie łapnęło za serce (przynajmniej pierwsza połowa, bo później zrobiło się zbyt...); The Bride of the Water God z perspektywy czasu wydaje mi się strasznie kiczowate i naciągane XD While You Were Sleeping to za to moja pierwsza obejrzana drama i wspominam super.
    No, trochę się tego zebrało XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnej z koreańskich dram jeszcze nie widziałam, zdarzyło mi się jednak uronić kilka łez na koreańskich reklamach, były bardzo poruszające. Boję się, że jak już bym zaczęła oglądać, to bym przepadła, jak w studni bez dna. Zaobserwowałam takowe zjawisko wśród moich znajomych, podobnie też ja sama miałam z anime. Także drżę o swoje zasoby czasowe, aczkolwiek jestem więcej niż pewna, że już niedługo ulegnę i lawina ruszy! :)
    Pozdrawiam! włóczykijka z Imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już ulegniesz, to wcale nie będę płakać, zaś będę czekać na relację! <3

      Usuń
  5. Jeżeli mam być szczera, to koreańskie produkcję nie są dla mnie :) Mam jednak nadzieję, że tobie uda się obejrzeć wszystkie z listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też tak myślałam, a potem spróbowałam i reszta przyszła sama. Może warto dać szansę?

      Usuń
  6. Wooww 100 to naprawdę olbrzymia liczba. Mam nadzieję, że jakoś Ci się uda przynajmniej część z nich obejrzeć :D

    vebth.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. #15 lekko się ogląda. Hipnotyzujący główny prot i wpadające w ucho piosenki.
    #44 uwaga- jeszcze nie zakończony!
    #61 oraz #66 warto obejrzeć choćby ze względu na aktora odgrywającego główną rolę.
    #81 klasyczny trojkat miłosny. Sporo emocji. Młodzi głowni bohaterowie.
    #89 zapewnia przyspieszone bicie serca przez wszystkie 16 odc. Polecam.
    #98 urocza główna postać, piękna historia miłosna. Z happy endem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Love Alarm ma mieć drugi sezon gdzieś okolicy wakacji, to akurat wiem, haha :D

      Usuń
  8. 61 bardzo super drama polecam główna bohaterka może troszkę sztywna ale przejdzie a 70 to bardzo piękna drama i uwielbiam ja. 93 bardzo śmieszna i kochana drama tez uwielbiam.

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile ja sie tego naoglądałam :P Na początku ciężko było mi się rpzestawić na wszechobecny cringe, ale wkońcu to przemogłam i dało rade :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze jest ten cringe, ale uhuhu, jak już jest, to srogi, haha

      Usuń
  10. Przyznam szczerze, że nigdy nic nie oglądałam i ie bardzo zwracałam uwage na tego typu produkcje. Z Twojego zestawienia widzę, że czas na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do mnie jakoś nie przemawiają azjatyckie produkcje, sama nie wiem dlaczego. Nigdy nie interesowałam się Koreą, Japonią i tamtymi rejonami. A mój jedyny związek z Azją to zakupy na Alie ;) Ciekawa jestem jak bardzo te filmy różnią się od europejskich czy amerykańskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włącz sobie pierwszą lepszą dramę i już w pierwszym odcinku zobaczysz bardzo duży kontrast. To zupełnie inna kultura i inne schematy, które dla nas, oglądających głównie produkcje zachodnie, to naprawdę miła odmiana

      Usuń
  12. z koreańskich dram widziałam tylko Parasite w reżyserii Bonga Joon-ho

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyznaję, ze nie oglądałam nigdy dram, ale niektóre okładki przyciągają wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kompletnie nie orientuję się w tego typu produkcjach, ale mimo to z zainteresowaniem przejrzałam zestawienie. Myślę, że uda mi się znależć coś dla siebie - i może dzięki Tobie otworzę się na nowy gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie! I ostrzegam, bo to droga w jedną stronę :D

      Usuń
  15. Z koreańskiego kina znany jest mi tylko horror o dwóch siostrach, niestety nie pamiętam tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z radością coś obejrzę z Twojej listy. Wstyd się przyznać - nie znam ani jednego tytułu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spoza listy polecam Goblina i Strong Woman Do Bong Soon!

      Usuń
  17. Kiedyś próbowaliśmy obejrzeć takie filmy i jednak to nie dla nas

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja do koreańskich dram nie mogę się przekonać, próbowałam, ale bez skutku - nie wszystko jest dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
  19. OMG...ale lista! Rozpoznałam jeden tylko tytuł. Wygląda, że mam trochę do nadrobienia w tematyce koreańskich dram.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie oglądałam tych filmów, ale... sporo ich! :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kierunki azjatyckie zdecydowanie nie należą do moich ulubionych :) Natomiast widzę, ze jest mnóstwo tych filmow!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojej to nie mój styl i to całkowicie, ja tam lubię komedie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tematu zupełnie, ale ciekawi mnie dlaczego akurat dramy koreańskie??
    Zaciekawiłaś mnie, chętnie bym obejrzała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjaciółka pokazała mi "Goblina" i tak już jakoś samo poszło. Koreańczycy (ale nie tylko, ogólnie Azjaci) mają zupełnie inną kulturę i pokazywanie jej w dramach to taki powiew świeżości, miła odmiana od naszego zachodniego kina i telewizji

      Usuń
  24. Zaczynałam od Secret garden - 70 - ale to było dawno temu i przepadłam. Oglądałam znaczną większość i śledzę na bieżąco<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za Secret Garden muszę się zabrać, bo pokochałam Hyun Bina <3

      Usuń
  25. Z połowę widziałam. Ale się cieszę, że drugiej połowy nie widziałam bo mam co oglądać :) na mojej liście obejrzanych jest już 477 obejrzanych dram (ale nie tylko koreański).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, podziwiam i zazdroszczę! Od ilu lat już oglądasz?

      Usuń
  26. Jak dla mnie nic nie przebije Descendants of the Sun, krórego na liście zabrakło. Queen InHyun's man i Come and hug me też świetne.

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę podesłać tę listę mojej siostrze. Na pewno jej się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie widziałam żadnej dramy, więc pewnie nie ma w tym nic dziwnego, że kojarzę tylko "Crash landing on you", które upatrzyłam już jakiś czas temu na Netfliksie, ale do dziś nie obejrzałam. :( Ale zamierzam wkrótce się przełamać i zacząć od tego lub od zachwalanego wszędzie "Goblina". :)
    Powodzenia w wyzwaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki, żeby Goblin ci się spodobał! Bo jak nie, to złożę ci wizytę XD

      Usuń
  29. Ajj bardzo polecam Hologramową Miłość oraz love alarm! Moje pierwsze dramy i jedne z lepszych <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Ajj z całego serduszka polecam My Holo love i love alarm. Moje pierwsze dramy i najbardziej przeryczane! Hah Pozdrawiam i powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz wskrzesza jednego jednorożca :D
Odwiedzam blogi wszystkich, którzy zostawili komentarz pod ostatnim postem ;)